mój punkt widzenia
Pojechałem wczoraj z żoną do centrum handlowego. Ja wziąłem tylko piwo, ale
moja żona… Kurde! Ludzie, ile ona pierdół nakupowała! Jakieś mleko, jajka! Chleb, pomidory, masło, makaron… Normalnie z torbami mnie puści ta lafirynda…
Czym jest?
To mój punkt widzenia – swoisty tygiel muzyczno-fotograficzno-kulinarno-komputerowy :PPo co powstał?
Żebym mógł się podzielić z Wami tym, co dla mnie ważne, co mnie zainteresowało, wzruszyło, zdenerwowało...
Zostaw komentarz