Ostatnio przypomniałem sobie o sałatce, którą już kiedyś popełniłem :) i jeśli nie boicie się śledzia (CMBTO*) z czymś – to serdecznie polecam. No i aktualnie nie jesteście na diecie 1000kcal, bo tyle to porcja pewnie ma :)

Jest toto (jak już wspomniałem w tytule wartwowe. Najlepiej robi się ją więc w przeźroczystej misce, a do rzeczonej michy wrzuca się co następuje (w kolejności jak napiszę, a więc ostatni będą pierwszymi tzn. ostatni składnik będzie się panoszyć na samej górze):

  • śledzie konserwowe – pociachane w kostkę (btw: co robi policja w Białymstoku? – “śljedzi ludzi” ;) ech, audio brzmi lepiej :(
  • cebula – surowa albo zeszklona
  • buraczki ugotowane – ze 3 w kostkę
  • ziemniaki ugotowane – ze 3 (jw)
  • 1/2 słoiczka majonezu
  • marchewka gotowana – ze 3 ;)
  • jajka ugotowane – już nie piszę ile :D
  • drugie pół majo
  • ogórek kiszony lub konserwowy
  • szczypiorek
  • [KONIEC] :P

Jak tylko zrobię fotę – postaram się wrzucić – wygląda zacnie :)

*CMBTO – stara historia – skrót od “Cokolwiek Miało By To Oznaczać” (wiem, z błędem, ale tak już zostało ;) )