Dziś – wypluty i oczekujący na koniec tygodnia – proponuję podobnie wyplutym 2 kawałki na zdecydowaną poprawę samopoczucia w ostatnich godzinach tygodnia …tfu… roboczego

1. złapany wczoraj po wykopaniu ;) (http://www.wykop.pl/ramka/639973/klimatyczna-piosenka-polecam-tym-co-ich-stres-zjada/)

Mikromusic Niemilosc 2 by Mikromusic

2. Mój niezmiennie ulubiony redaktor niezmiennie ulubionej Trójki – Pan Wojciech zapodał być coś takiego parę piątków temu

God bless Saturday

Aż 6 lat Dżem kazał fanom czekać na nowy studyjny krążek. Zajawki pojawiały się już bodaj w 2007 roku – na festiwalu w Paprocanach. Oficjalna premiera jutro, mimo to już od kilku dni można się natknąć na krążek w dobrych sklepach muzycznych

Ostatnia płyta (“2004″) nie była zbyt ciepło przyjęta, szczególnie przez ortodoksyjnych Dżemowców. Być może z tego powodu “polscy Allmani” długo zwlekali z ukazaniem światu kolejnego muzycznego dziecka. W międzyczasie pojawił się obszerny zapis (4cd + 3dvd) z koncertu urodzinowego, a płyta studyjna nabierała forrmy i… rumieńców.

Po pierwszym przesłuchaniu i pojawiających się już pierwszych recenzjach (m.in. na dosyć krytycznym okiem patrzącym forum fanów Dżemu) wydaje się, że podjęto dobrą decyzję, tak długo dopieszczając nowe utwory. Krążek, który oficjalną premierę będzie miał jutro, zaskakuje dopracowaniem, dojrzałością, kunsztem muzycznym ale i (do czego już Dżem nas przyzwyczaił) różnorodnością stylów. Usłyszymy bowiem zarówno ostre riffy, jak i sentymentalne ballady czy reggae’owe “bujanie”. Do dźwięków wysokich lotów panowie przyzwyczaili nas już dość dawno, teraz doszła jeszcze niekiepska harmonijka Maćka.

Ale po kolei:
1. “Koniecznie” (mimo że fani przyzwyczaili się pewnie do “Żyj, mały, żyj”, jak od dłuższego czasu tytułowany jest ten numer na YouTube) – niewyszukany (choć nie można rzec, że banalny) tekst w połączeniu z mało “dżemowymi”, jak na moje ucho, klawiszami nieco zaskakuje aranżacją (bliżej im do Irka Dudka) i sprawiają, że ciekawość do przesłuchania kolejnych 11 piosenek zdecydowanie wzrasta

Czytaj dalej »

[Humor] Zasłyszane na mieście

15 wrz 2010 Kategorie: Blog, humor.

Pojechałem wczoraj z żoną do centrum handlowego. Ja wziąłem tylko piwo, ale
moja żona… Kurde! Ludzie, ile ona pierdół nakupowała! Jakieś mleko, jajka! Chleb, pomidory, masło, makaron… Normalnie z torbami mnie puści ta lafirynda…
;-)

Francuski pocałunek [Zaz]

7 wrz 2010 Kategorie: Blog.

Nie wiem jak to jest, ale mimo, że ni w ząb nie znam francuskiego, wystarczy, że ktoś zaśpiewa kilka wersów i jestem szczęśliwy. A jak jeszcze ktoś zaśpiewa tak jak ta pani

ZAZ je veux (clip officiel)
Załadowane przez: kerredine. – Klipy wideo, wywiady, koncerty i wiele więcej.
to już pozostaje tylko rozsiąść się wygodnie i słuchać, słuchać, słuchać… :D
Jak pisze o niej Merlin:
“Zaz nie pojawia się znikąd, jak grom z jasnego nieba. [...] Urodziła się na początku lat 80-tych w Tours. [...] Rozpoczęła jako wokalistka bluesowa, a niewielki sukces odniosła z grupą Don Diego, grającą latynoski rock. [...] by rozwijać karierę, przeniosła się do Paryża, gdzie przez siedem dni w tygodniu, przez pięć godzin bez przerwy, śpiewała w kabarecie. Gdy pod koniec miesiąca kończyły się jej pieniądze, wraz ze swoimi muzykami – gitarzystą i kontrabasistą, występowała na uliczkach Montmratre’u, ku uciesze przechodniów. ”
Posłuchajcie sami, a liczę, że delikatnie zachrypnięty głos tej Pani na długo pozostanie Wam w pamięci.
Swoją drogą – zobaczyliśmy (przed kupieniem płyty Zaz) film o pani, która również zaczynała od śpiewania na ulicach francuskich miast, a skończyła jako …. wróbelek ;) (ale za to jaki!)  (świetnie w jej roli zaprezentowała się Marion Cotillard)

Czwarty rok mija… [priv]

2 wrz 2010 Kategorie: Blog.

Aż niemożliwe… że już tyle się z Karusią męczę :P a ona ze mną. Dużo się przez ten czas wydarzyło, nawet udało nam się wspólnie stworzyć coś konstruktywnego (a raczej kogoś ;) ).

Dziękuję Ci kochanie,  że jesteś i … mogę się z Tobą pomęczyć :*

O blogu

Czym jest?

To mój punkt widzenia – swoisty tygiel muzyczno-fotograficzno-kulinarno-komputerowy :P

Po co powstał?

Żebym mógł się podzielić z Wami tym, co dla mnie ważne, co mnie zainteresowało, wzruszyło, zdenerwowało...